Powrót do góry

Doceniają nas blogerki

adam.warcholinski@gmail.com 22 marca 2020

Pania Paulina Przygrodzka napisala o nas na swoim blogu:

Na początku była idea, żeby kobieta zakładając buty wydała z siebie głośne: OOOOCH. Żeby chodzenie w szpilkach nie kojarzyło się z bólem, a z wdziękiem, klasą i przyjemnością.

Jak może wyglądać proces stworzenia takiego obuwia i czy to w ogóle jest realne? Oczywiście, że tak. Wystarczy zacząć od stworzenia idealnego kopyta pod konkretny rozmiar stopy. Biorąc pod uwagę jej kształt, szerokość, palce i podbicie. Potraktować stopę wyjątkowo – w końcu nosi ciężar naszego ciała cały dzień i znajduje się w niej tyle receptorów. Dodaj do tego najwyższej klasy skórę, wyściółkę buta i projekt bardzo stabilnego obcasa, który nie chwieje się ani nie chybocze na boki.

Brzmi jak utopia, ale to nie są żarty. Testy pokazują jasno – sześć godzin chodzenia w butach SHOESSTYLERS bez bólu. Kto testuje? Kobiety. Takie jak ja, ty, twoja mama, koleżanka, ciocia. Kto nad butem się pochyla? Sam ich twórca, do tego konsultacje medyczne, bo przecież z anatomią nie można żartować.

Co powstało?

Czarne Szpilki 10cm, kopyto La Leggera

Szpilki, które wybrałam dla samej siebie, bo są dla mnie synonimem klasy i kobiecości. Mogę założyć je do tak ogromnej ilości stylizacji, że w zasadzie ogranicza mnie tylko wyobraźnia. Do tego jestem już po trzykrotnej “randce” z nimi i póki co mogę śmiało stwierdzić… Ponad cztery godziny zdjęć ze szpilkami na stopach, a ja ani nie wyrżnęłam orła, ani niczego nie złamałam, a ściągając je nie miałam nawet połowy obrzęku. Nie mówiąc nawet o tym, że zapomniałam całkiem o tym, że w ogóle na nogach mam obcasy.

Post a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *